ZGRANY ZESPÓŁ PEŁEN ENERGII

Przebijają się przez kolejne warstwy Barcelony, docierając do miejsc, których nie znają nawet wieloletni mieszkańcy tego miasta. Łączy ich niezaspokojona ciekawość i ciągła chęć pogłębiania wiedzy o Barcelonie. Na każde pytanie muszą natychmiast znaleźć odpowiedź. Każda pojawiająca się wątpliwość, nie daje im spokoju, natychmiast wymaga wyjaśnienia. Przekopują więc domowe zasoby książek, biblioteki, internet, a jeśli i to nie przynosi skutku biegną do miejskiego archiwum lub muzeum, żeby porozmawiać z kustoszem. I wierzą, ze ten worek z pytaniami nigdy się nie wyczerpie. Bo, jak mówią, dzięki tej swojej dziecięcej ciekawości z dnia na dzień stają się mądrzejsi. I co najważniejsze uwielbiają dzielić się swoją wiedzą z innymi. 

Kreatywni, elastyczni i otwarci. Nie ma dla nich rzeczy niemożliwych.Każdy pomysł można spróbować zrealizować.


Niespokojny duch, szukający z determinacją swojego miejsca na ziemi. Zanim przyjechała do Barcelony, przeprowadzała się 23 razy. Od dnia zakotwiczenia się tutaj w 2008 roku, ani razu nie pomyślała, aby zmienić miejsce zamieszkania. To coś znaczy. Po latach poszukiwań ścieżki zawodowej, odkurzyła swój dyplom magistra turystyki i stwierdziła, że wybór z czasów, kiedy miała 18 lat był trafiony w dziesiątkę. Dla niej Barcelona jest miastem kompletnym. Mówia, że nikt tak jak ona nie opowiada o jej historii, architekturze, polityce i sporcie. Stara się Barcelonę ‘wytłumaczyć‘ innym, bo ważne jest żeby to miasto zrozumieć. Zakochana bez pamięci w Barcelonie, z pasją zaraża wszystkich swoja miłością do tego magicznego miejsca.

Albo po prostu Franek. Architekt, urodzony w Barcelonie. Spędził tu wszystkie lata swojego życia i nie wyobraża sobie opuścić tego miasta na dłużej niż na dwa tygodnie wakacji. Wie o Barcelonie prawie wszystko, choć sobie tego nie uświadamia. Wciąż z zapałem odkrywa coś nowego w miejscach, które zna od zawsze. Z zapałem dzieli swoje życie zawodowe miedzy dwie profesje: architekturę i turystykę.

Ulubieniec wszystkich naszych najmłodszych wycieczkowiczów. I choć ani Francesc nie mówi po polsku, a dzieci po hiszpańsku – w jakiś magiczny sposób znajdują zawsze wspólny język i rozumieją się doskonale.

Pozytywna energia, glamour i pasja - nic dziwnego, przecież to typowy Barcelończyk.

Najmłodszy pierwiastek ekipy. Pół Polka – pół Katalonka. Studentka fotografii artystycznej. Pomimo swoich 21 lat mówi płynnie po polsku, hiszpańsku, katalońsku i angielsku. Barcelona jak żadne inne miasto daje jej możliwość rozwijania swoich dwóch największych pasji, którymi jest fotografia i taniec.  Specjalistka od wycieczek fotograficznych, sztuki współczesnej, kultury ulicznej i najnowszych trendów. Jeśli chcesz z bliska zobaczyć i poczuć styl życia młodych ludzi w Barcelonie, poznać historię street-artu, podszkolić się w sztuce fotografii z Barceloną w tle – jesteś w dobrych rękach. W towarzystwie Marceliny zbliżysz się do tego wszystkiego, dzięki czemu to miasto uważane jest za jedno z najważniejszych centrów design-u i sztuki współczesnej w Europie.